Koszykówka dziewcząt
- Szczegóły
- Super User
- Odsłony: 673
Jak co roku, w naszej szkole, odbyły się gminne zawody szkolne dla dziewcząt w kosza. Z tego szczebla awansować miały dwie drużyny. Grałyśmy tylko jeden mecz z Krzeszowem. Marciszów w tym roku rywalizował z Lubawką i Chełmskiem Śląskim. Zabawa była super, ponieważ mamy świetną publiczność, która pod każdym względem jest najlepsza w całym powiecie.
Na kolejnym szczeblu - powiatowym, były już 4 drużyny: My, gimnazjum z Krzeszowa, SGEE z Kamiennej Góry i gimnazjum z Lubawki. Pierwszy mecz zagrałyśmy z Lubawką. Walka była zacięta , aż do ostatniego gwizdka i jak zwykle brakowało nam kilku trafionych rzutów do zwycięstwa. Po naszej porażce Krzeszów zmierzył się z SGEE, gdzie górą okazały się dziewczyny z Krzeszowa. Kolejnym naszym rywalem była Kamienna Góra. Do końca drugiej kwarty utrzymywałyśmy remis. Niestety nie udało nam się dociągnąć go do końca.
Tym razem brakło konsekwencji w obronie i tradycyjnie skuteczności. Następnie Krzeszów rozegrał mecz z Lubawką i znowu krzeszowianki okazały się lepsze. Lubawka po porażce musiała się szybko podnieść, bo kolejny mecz grała z SGEE. W tym starciu lepsze okazały się kamiennogórzanki, które miały dłuższe przerwy między meczami- być może miało to wpływ na ich lepszą grę. Wisienką na torcie ( tego turnieju) był ostatni mecz. Jak myślicie, jaki? My i odwieczny nasz rywal - Krzeszów. Stawka tego meczu była wysoka, nawet bardzo. Krzeszów musiał zwyciężyć, by awansować do ,,strefy?. Dla nas też nie był to mecz o przysłowiową ,,pietruszkę?, gdyż zwycięstwo dawało nam miejsce na najniższym stopniu podium.
Walka był zacięta i twarda. Nikt się nie oszczędzał. Jednak ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem naszych rywalek ( 13:11). Jak zwykle nie mogłyśmy pogodzić się z takim przebiegiem wydarzeń, medale nie wisiały na naszych szyjach.
Z niecierpliwością czekamy na rewanż w przyszłorocznych rozgrywkach. Mamy coś do udowodnienia i wbijemy w parkiet wszystkich, którzy staną nam na drodze. Nawet najlepszym zdarzają się słabsze dni - tyle, że my miałyśmy słaby tydzień. Pomimo porażki z zawodów wróciłyśmy zwarte i gotowe do kolejnych potyczek sportowych.
nasz zespół:
Monika Migacz, Ola Solarz, Karolina Białoszewska, Kasia Bonarska, Benia Burska, Michalina Ciszek, Sandra Gabryś, Dagmara Gola, Ada Malec, Kinga Skręt.
red. Monika Migacz
red. Kinga Skręt

